Szmaragdowe Wybrzeże Sardynii czyli przepis na udany wypoczynek

Wybrzeże Szmaragdowe
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Druga co do wielkości wyspa na Morzy Śródziemnym. W przeważającej części charakteryzują ją góry i płaskowyże. Podobno życie na niej chroni przed depresją i gwarantuje szczęście. Może najwyższy czas się o tym przekonać? Pakujcie walizki, lecimy na Sardynię!

Dla wielu wciąż egzotyczna i nieznana. Ciężko ją poznać w całości spędzając tam miesiąc czy dwa, a w standardowe 2 tygodnie to wręcz niemożliwe. Kryje w sobie tyle tajemnic i pięknych miejsc, że chcę się tam wracać bez końca. Na własnej skórze przekonałam się, że nie ma lepszego miejsca na ucieczkę od codzienności…

Możecie spędzić urlop na plaży, podziwiać niesamowity kolor wody i cieszyć się jej temperaturą, której nigdy nie doświadczycie w polskim Bałtyku. Jednak mimo kuszącej wizji wielkiego nicnierobienia w tych egzotycznych okolicznościach przyrody namawiam aby jednak porzucić plażowy ręcznik, parasol i wyruszyć na zwiedzanie Szmaragdowego Wybrzeża. Niesamowite przeżycia gwarantowane. Słabo zaludniony północno-wschodni region wyspy dzięki niesamowitym plażom często jest uznawany za wizytówkę Sardynii.

Zatem co najlepiej zobaczyć?

OLBIA

Zwiedzanie Szmaragdowego Wybrzeża warto zacząć od Olbii. To stąd autobusem najłatwiej dostać się do wszystkich nadmorskich miejscowości i tutaj też łatwo wynająć samochód, jeśli to właśnie nim chcecie podróżować. To czwarte co do wielkości miasto na wyspie z portem, do którego dopłyniecie promem z wielu włoskich miast.

Olbia- fot by Karolina Jochymek

Olbia – fot. by Karolina Jochymek

 

Olbia – fot. by Karolina Jochymek

 

ARZACHENA

Kiedy już wsiądziecie w autobus linii ARST lub samochód warto udać się do Arzacheny. Miasto nie ma bezpośredniego dostępu do morza. 14-tysięczne miasteczko może nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale otoczone jest wzgórzami i skałami o niesamowitych kształtach (jak np. Mashroom Rock), z którego rozpościera się fantastyczny widok na piękną okolicę. Będąc tutaj warto udać się na wzgórze do kościoła Santa Lucia, do którego dostaniecie się pokonując 76 (!) schodów. To najwyższy punkt w mieście i właśnie stąd rozpościera się panorama żywcem wyjęta z folderów reklamowych. Łasuchom pięknych pejzaży polecam wybrać się kawałeczek za miasto, aby z tamtejszych skał zachwycać się widokami.

Mashroom Rock, fot. by Karolina Jochymek

Schody prowadzące do kościoła Santa Lucia, fot. Karolina Jochymek

Panorama na miasto Arzachena, fot. by Karolina Jochymek

Piazza Risorgimento w Arzachena, fot. by Karolina Jochymek

 

SANTA TERESA DI GALLURA

Spragnionych kąpieli w szmaragdowych wodach Sardynii namawiam aby udali się do uroczego miasteczka Santa Teresa di Gallura. Niestety na próżno szukać go w przewodnikach, a szkoda bowiem znajduje się ono w samym sercu Costa Smeralda. Miejscowa plaża z niesamowitą wodą o szmaragdowo-zielono-turkusowym kolorze….po prostu bajka! Niepozorne miasteczko z kilkoma uliczkami, kolorowymi domami, fikuśnymi kaktusami na parapetach i kilkoma sklepami z pamiątkami zauroczy każdego. Po wodnych kąpielach i spacerze uliczkami miasta zapraszam na wzgórze, na którym z Wieży Torre di Longosardo wyłania się niesamowity widok zapierający dech w piersiach.

Santa Teresa di Gallura, fot. by Karolina Jochymek

Santa Teresa di Gallura, fot. by Karolina Jochymek

Santa Teresa di Gallura, fot. by Karolina Jochymek

Widok na okoliczne zatoki fot. by Karolina Jochymek

Spiaggia di Rena Bianca, fot. by Karolina Jochymek

 

CAPO TESTA

Z Santa Teresa kierując się na zachód z łatwością można dostać się do Capo Testa. Ten najdalej wysunięty na północ kraniec Sardynii to urzekające zatoczki z krystalicznie czystą wodą, ogromne głazy o niesamowitych kształtach i bujne fale, rozbijające się o skały (oczywiście, jeśli trafi się wietrzny dzień). W bezchmurny dzień patrząc przed siebie można zobaczyć nawet oddaloną o 12 km Korsykę i jej białe, spadające do morza skały w nadmorskim Bonifacio. Coś niesamowitego!

fot. by Karolina Jochymek

fot. by Karolina Jochymek

fot. by Karolina Jochymek

 

PALAU

Costa Smeralda to również piękne Palau. To miejsce w którym brak jednej, dużej plaży. W zamian oferuje kilkanaście maleńkich, romantycznych zatoczek, pozbawionych dzikich tłumów. To idealne miejsce na łapanie promieni słonecznych w prywatności.

Palau, fot. by Karolina Jochymek

fot. by Karolina Jochymek

fot. by Karolina Jochymek

Palau, fot. by Karolina Jochymek

fot. by Karolina Jochymek

 

LA MADDALENA

Z Palau promem w ok. 20 minut łatwo dostać się na wyspę La Maddalena. Można wybrać oczywiście inną z pięknych wysp Archipelagu – Caprera czy San Stefano. Ja jednak wybrałam tę i jej urocze miasteczko La Maddalena. To kolejna okazja to przespacerowania się wzdłuż morza, a jeśli wybierzecie się tam samochodem bez problemu mostem przejedziecie na sąsiednią, słynącą z pięknych krajobrazów i dziewiczej przyrody, Caprerę.

Pobliska wyspa Santo Stefano, fot. by Karolina Jochymek

La Maddalena, fot. by Karolina Jochymek

La Maddalena, fot. by Karolina Jochymek

La Maddalena, fot. by Karolina Jochymek

 

PODRÓŻ TRENINO VERDE

Ciekawą atrakcją Sardynii, oprócz pięknych plaż i nadmorskich miasteczek, jest podróż Trenino Verde (Zielona Kolejka). Kolej została wybudowana w XIX wieku, ale dzisiaj jest już tylko atrakcją turystyczną. Podróż jest ciekawym przeżyciem – jadąc z Arzacheny do Tempio przez 2 godziny można podziwiać zieloną część wyspy, winnice, pola z pasącymi się na nich owcami i krowami oraz niesamowite widoki na okoliczne góry. Bilet kosztuje 12 euro – można go kupić na stacji lub w pociągu. Miejsce można zarezerwować wcześniej.

fot. by Karolina Jochymek

fot. by Karolina Jochymek

fot. by Karolina Jochymek

Lago del Liscia, fot, by Karolina Jochymek

 

Informacje praktyczne:

Jak dojechać:

Promem z Genui: bilet kupiony odpowiednio wcześniej można kupić nawet za 50 euro.

Samolotem z Polski

Tanie linie lotnicze Ryanair  :

Kraków – Cagliari: wylot w środy i niedziele

Warszawa Modlin – Cagliari: wylot w środy i soboty

Tanie linie lotnicze Wizzair  :

Katowice –Alghero: wylot w sobotę

Warszawa –Chopin – Alghero: wylot we wtorki i soboty

Cena biletów wahają się od 120 do nawet 650 zł w zależności od miesiąca i wybranych linii lotniczych.

Informacje na temat rozkładów autobusów oraz cen biletów sieci ARST znajdziecie tu.

Zachód słońca widziany z promu, fot. by Karolina Jochymek

 

Kiedy jechać:

Z doświadczenia wiem że Sardynia od czerwca do sierpnia to piekło. Jest bardzo gorąco przez co osoby wrażliwe na promienie słoneczne i bardzo wysokie temperatury powinny wystrzegać się wyjazdu w tym czasie jak ognia. Myślę, że maj to ostatni miesiąc, kiedy najlepiej jechać na Sardynię, potem najlepiej poczekać do października. Bez względu na porę roku, na Sardynii dominuje wiatr – chłodny, ale dosłownie urywający głowę mistral oraz południowy, afrykański scirocco, który sprawia, że temperatura jest jeszcze wyższa.

Podróżowanie na miejscu:

Mimo że Sardynia to wciąż Włochy to można się tu poczuć jak w innym kraju. Niektórzy twierdzą, że nawet jak na innym kontynencie. Pociągi jeżdżą tylko między dużymi miastami -czasem tylko 2 razy dziennie. Mimo wszystko pociąg Olbia-Cagliari mile mnie zaskoczył – klimatyzacja i WI-FI oraz warunki lepsze, niż w kontynentalnych Włoszech. Między mniejszymi miejscowościami śmiało można korzystać z  autokarów sieci ARST (w sezonie letnim jest ich zdecydowanie więcej, co ważne  jeżdżą do miast, do których ciężko dotrzeć poza sezonem). Warto pomyśleć też o wynajęciu samochodu – w Olbii cena za tydzień to ok. 100 euro – jesteście niezależni i możecie dotrzeć do wielu miejsc, gdzie nie dojedziecie autobusem. Pamiętajcie jednak, że drogi na Sardynii są wąskie, przestarzałe i kręte. Nie ma tutaj też autostrad. Nawet doświadczonemu kierowcy może być ciężko.

Co zabrać ze sobą:

Przede wszystkim krem z filtrem. I bynajmniej nie chodzi o 15 czy 20. 40-50 będzie dobrym wyborem. Nakryciu głowy, przewiewne koszulki i spodenki to podstawa. Okulary słoneczne i obowiązkowo sandały powinny być oczywiste.

Jestem przekonana, że ten wyczerpującym przewodnik po Szmaragdowym Wybrzeżu pobudził Wasz apetyt na Sardynię. Mój na pewno! Dlatego z tego miejsca dziękuję Karolinie – autorce bloga Where is Karolina? za to, że znalazła czas na podzielenie się swoim doświadczeniem i wiedzą. Bez niej ten post nigdy by nie powstało. Karolina spędziła kilka miesięcy we Włoszech w tym jeden na Sardynii, na którą (z tego co mi wiadomo!) ma zamiar wrócić już we wrześniu.Na jej autorskim blogu znajdziecie garść podróżniczych inspiracji po Włoszech a wszystko to okraszone fantastycznymi zdjęciami. Z powodzeniem znajdziecie także jej profil także na Facebooku – tu

Spodobał Ci się tekst? Będzie mi miło jeśli podzielisz się nim z przyjaciółmi lub zostawisz krótki komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, dla mnie cenna wskazówka. Bądźmy w kontakcie, polub Włochy okiem blondynki na Facebooku i bądź na bieżąco. Codziennie nowe zdjęcia, inspiracje, ciekawe informacje.

Pozdrawiam

Kasia

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×