Marzenie o podróży w nieznane

Apulia
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Co roku marzy mi się podróż do miejsca znanego jedynie z przewodników, zdjęć, programów telewizyjnych czy opowieści znajomych. W tym roku marzę o Apulii. Myślami odpływam w stronę obcasa włoskiego buta i snuję plany co zobaczę, co zjem, co wróci ze mną do Polski i jak długo będzie trwała podróż… Planuję w głowie tą wyprawę, nawet jeśli dziś jest ona kompletnie nierealna! Czuje jednak, że mimo wszystko jestem coraz bliżej jej spełnienia. Dlaczego? Bo mam już plan!

Dlaczego Apulia?

Zabijcie mnie ale nie odpowiem jednoznacznie na to pytanie, bo sama nie wiem. Marzenie pojawiło się znienacka, zupełnie nie planowanie, kilka miesięcy temu i co gorsza nie odstępuje mnie na krok. Nie ukrywam, nigdy nie byłam w tej części Włoch i okrutnie jestem ciekawa czy faktycznie jest tak niewiarygodnie pięknie jak opisują to inni. Jak wiecie moim oczkiem w głowie jest Toskania jednak ten jeden, jedyny raz mam ochotę ją „zdradzić” i wyruszyć w nieznane.

Marzę o krystalicznym błękitnym morzu, rajskich zatoczkach, piaszczystych plażach, romantycznych zaułkach. O małych śródziemnomorskich miasteczkach z wąskimi, uroczymi uliczkami, które wiją się raz w górę raz w dół, przytulnych restauracjach a co za tym idzie pysznym jedzeniu. O ciekawej architekturze, małych placykach z fontannami przy których szukałabym ochłody w upalne dni. O spacerach brzegiem morza, o szumie fal, o wschodach i zachodach włoskiego słońca. Oj mogłabym tak wymieniać bez końca…. Jednym zdaniem marzy mi się wrześniowe dolce vita w apulijskiej scenerii.

Mój idealny plan przewiduje: pobyt na Półwyspie Gargano w szczególności odpoczynek w Peschici,  Vieste i kamiennym  Monte Sant’ Angelo. Następnie na swojej trasie mam urocze Foggia, malutkie Trani, rzecz jasna Bari, romantyczne Polignano a Mare, urzekające Monopoli, Alberobello z bajkowymi trulli, białe Ostuni, portowe Brindisi, zabytkowe Lecce, mały skok w bok do fascynującej Matery, a w drodze powrotnej jak się uda to nawet odwiedzić San Nicola di Tremiti. Wiem, wiem… plan napięty i ambitny, ale takie lubię najbardziej. Czy się uda?? Trzymajcie kciuki!

A Ty? O czym marzysz?

 

Spodobał Ci się tekst? Podziel się nim ze przyjaciółmi, a jeśli masz ochotę zostaw krótki komentarz. Bądźmy w kontakcie, polub Włochy okiem blondynki na Facebooku i bądź na bieżąco. Codziennie nowe zdjęcia, inspiracje, ciekawe informacje:
https://www.facebook.com/wlochyokiemblondynki/

Pozdrawiam

Kasia

Print Friendly

6 przemyśleń na temat “Marzenie o podróży w nieznane”

  1. ~krzysiu pisze:

    buona scelta !!! il vero paradiso e qui :)

    1. wlochyokiemblondynki pisze:

      Grazie mille :)

  2. Marzy mi się podróż w nieznane… Włochy z pewnością są fantastycznym krajem i warto je odwiedzić. Krystaliczny błękit morza – to jest to! Czasem mam ochotę rzucić wszystko i wybrać się w takie miejsce żeby zebrać myśli i odpocząć od problemów :)

    1. wlochyokiemblondynki pisze:

      Włochy to idealny wybór na odpoczynek od problemów dnia codziennego :) Błękit nieba, krystaliczne morze.. prawdziwe dolce vita :)

  3. Trzymam kciuki za realizację i czekam na relację :D

    1. wlochyokiemblondynki pisze:

      Dziękuje! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×