14 najlepszych miejsc na wakacje

Wakacyjna miejscówka - Włochy okiem blondynki
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Tak! To ten moment kiedy w powietrzu czuć wiosnę, a w głowie pojawia się projekt WAKACJE! Niektórzy już od dawna mają sprecyzowane plany, inni natomiast biją się z myślami „gdzie by tu pojechać”. Właśnie dlatego powstał ten post! Mam nadzieję, że ułatwi podjęcie decyzji i spowoduje, że to będą najlepsze wakacje w życiu. Dlaczego? Bo do projektu zaprosiłam blogerki i blogerów, którzy specjalnie dla moich czytelników opisali swoje najlepsze miejsce na włoski odpoczynek.
Zapraszam!

 

Wenecja autorstwa Ani z Cafe z poliglotką
http://www.cafezpoliglotka.pl/

Wenecja należy bez wątpienia do kanonu najchętniej odwiedzanych miast na świecie, jednakże ja preferuję jej mniej znane oblicze. Mimo iż plac św. Marka z przylegającą do niego bazyliką stanowią perełki tego miasta, niewątpliwie pełnię uroku Wenecji można dostrzec dopiero z dala od rzeszy turystów. Dla mnie najpiękniejsza Wenecja to ta mniej znana. Te spacery, gubienie się pośród licznych „calle” i odkrywanie nieskalanych stopą podróżnika placyków, na których zalegają na ławkach cieszący się z życia mieszkańcy. Odwiedźcie koniecznie wyspę Giudecca, która wciąż odradza się, mieszcząc na opustoszałych strychach pracownie artystów z wielu krajów. Udajcie się na wyspę Burano, gdzie w meandrach kolorowych uliczek będziecie mogli raczyć się niespiesznie wyborną kawą, a jako pamiątkę z tego uroczego miejsca przywieziecie koronkowe ozdoby. Natomiast wyspa Murano objawi przed Wami kunszt wytopu szkła, zaś oczom Waszym ukażą się urzekające swym pięknem przezroczyste skarby. Weźcie udział w pokazie wytopu szkła w jednej z licznych hut i spróbujcie własnych sił w jakże starym, a mimo to zapomnianym już coraz bardziej rzemiośle. Wyspy nie duszą się pod natłokiem turystów, Wy natomiast będziecie mogli podziwiać pełne gwaru weneckie uliczki z daleka, w ciszy i spokoju. Udajcie się na nocne zwiedzanie Serenissimy. Cieszcie się miastem zatopionym w ciemności, a nadal pełnym barw. Spójrzcie na księżyc, który przegląda się w wodach laguny. I wiedzcie, iż przed wiekami Doża raz w roku wrzucał do wody pierścień, by wyrazić do niej miłość. Wszak to ona stanowiła niezmiennie o sile Wenecji.

Wenecja – zdjęcie Cafe z Poliglotką

 

Terni autorstwa Ali z Włoski przez Skype
http://www.wloski-przez-skype.pl/

Miejsc, do których warto pojechać na wakacje są we Włoszech setki. Zwykle wybieramy te najpopularniejsze, „obowiązkowe”. Po prostu wstyd ominąć Rzym, Florencję, Wenecję… Ale co, jeśli te giganty na Waszej liście „must see” są już odhaczone, a Wy dalej jesteście spragnieni włoskości? W tej sytuacji proponuję odwiedzić Terni, małe, zupełnie nieturystyczne miasteczko w zielonym sercu Włoch, czyli Umbrii. Jedną z głównych zalet Terni jest właśnie jego „nieturystyczność” – nie uraczycie tu ani jednego sklepu z pamiątkami. Ale za to będziecie mogli usiąść sobie spokojnie w barze, zamówić kawę za 90 centów (a nie 10 euro, jak w Wenecji ;) ) zlać się z otoczeniem i poczuć jak prawdziwy Włoch bądź Włoszka. Zjecie też jak prawdziwy Włoch, a nie jak turysta, których niestety często lokale w większych miastach traktują po macoszemu… Warto skorzystać z okazji, bo Terni i okolice słyną z pysznych lokalnych produktów, zwłaszcza wędliniarskich. Ceny również są bardzo przystępne – za 30 euro zjecie naprawdę smaczną i naprawdę obfitą kolację. Choć nie jest to miasto stricte turystyczne, w okolicy znajduje się kilka miejsc, które zdecydowanie warto zobaczyć. Najważniejsze z nich, które na upalne letnie dni będzie jak znalazł, to widoczna na zdjęciu Cascata delle Marmore – jeden z najwyższych wodospadów w Europie. Piękny, prawda? Ale jego zaletą jest nie tylko piękno. Wyobraźcie sobie tę zimną wodę pryskającą na Wasze ciało rozgrzane 40-stopiowym upałem… To jak, przekonałam Was? ;) Jeśli nadal jesteście niezdecydowani dodam, że Terni to również świetny punkt wypadowy do innych ciekawych miejsc, takich jak Asyż, Perugia czy Rzym. Więcej przydatnych informacji na ten temat znajdziecie tu: 
http://www.wloski-przez-skype.pl/moje-miasto-terni/

Terni – zdjęcie Włoski przez skype

 

Genua autorstwa Dorotki z Genova Your Next Stop
https://www.facebook.com/Genova-Your-Next-Stop-223021231228492/?fref=ts

Genua! Wymarzone miejsce na wakacyjny wypoczynek. Dlaczego? Odpowiedź nasuwa się sama. Pachnie morzem, wiatrem i bazylią. O wietrze targającym tym miastem można napisać dużo i soczyście w zależności z którego kierunku napiera. Ten przybywający  od strony morza to „ libeccio” – gorąca fala uciążliwa i utrudniająca oddychanie, często niosący ze sobą niewidoczny pył piaskowy, który namolnie oblepia wszystko bez wyjątku. „Tramotana” to wiatr górski dla równowagi zbawiennie oczyszcza powietrze, rozszerzając pole widzenia o oddalający horyzont do tego stopnia, że widoczność jest tak dobra jak na najlepszym zdjęciu. No i oczywiście królowa bazylia! Obok latarni morskiej najważniejszy symbol tego portowego miasta. Przyroda i jej czar to duży atut całego regionu Liguria. Władze stanęły na wysokości zadania i w bardzo trafny sposób dały temu wyraz podkreślając istnienie nierozerwalnej pępowiny pomiędzy życiem miejskim i morskim. Co bezwzględnie należy zobaczyć będąc w Genui? Prócz wspomnianej latarni morskiej oczywiście okazałe akwarium. Chluba miasta. To główny cel tras wycieczkowych, miejsce gwarnie i licznie odwiedzane przez turystów. Jest to drugie co do wielkości akwarium w Europie. Znajdziemy je na terenie Starego Portu „Porto Antico” Uroczyste otwarcie miało miejsce w 1992 roku, w związku z przypadającą wówczas 500 rocznicą odkrycia Ameryki przez genueńczyka Krzysztofa Kolumba. Obiekt zajmuje 10 000m2 a atrakcji, które  tam na Was czekają jest co nie miara. Kiedy najlepiej odwiedzić Genue? Tak naprawdę przez cały rok. To piękne miasto, które zachwyca swą niepowtarzalnością o każdej porze roku. Niech dobre wiatry Was tu przywieją, chwytajcie je w swoje ręce i podążajcie za nimi w poszukiwaniu tego co nowe i nieznane.

Genova – zdjęcie Genova Your Next Stop

 

Syrakuzy autorstwa Kasi i Alfonso z Kawacaffe
http://www.kawacaffe.pl/

Dlaczego chcemy polecić Wam Syrakuzy jako miejsce na urlop? Bo to przepięknie położone miasto i świetna baza wypadowa do zwiedzania południowo-wschodniej Sycylii. Na amatorów spacerów wąskimi uliczkami starych miast czeka wyspa Ortigia czyli historyczne centrum miasta. To tam znajduje się główny plac (Piazza del Duomo) i tętni życie towarzyskie miasta, w uliczkach i zaułkach natkniecie się na ciekawe sklepy i lokale, a jeśli będziecie mieć ochotę na wieczorny spacer z szumem morza w tle, wyspę obejdziecie promenadą. Jeśli od spacerów po mieście wolicie kąpiele słoneczne i piaszczyste plaże skierujcie się do Lido Arenella lub do Fontane Bianche, obie oddalone od Syrakuz o około 30 minut jazdy autobusem. Kąpać można się też wokół Ortigii, ale tu plaże są kamieniste. Co kto woli:) Syrakuzy zainteresują też miłośników historii- miasto powstało w VIII wieku p.n.e. i znajduje się tu Muzeum i Park Archeologiczny z ruinami teatru greckiego i amfiteatru rzymskiego. A jeśli uważacie, że urlop jest po to, by było smacznie i słodko to też traficie w dziesiątkę ;) Na wieczorne aperitivo lub arancini, czyli smażone w panierce kulki ryżowe z nadzieniem z ragù, serowym lub warzywnym wstąpcie do „Punto G” przy via Landolina. Dań lokalnych spróbujecie między innymi w „A’Putia delle cose buone”, małym rodzinnym lokalu z przystępnymi cenami położonym w samym centrum. Jeśli natomiast najdzie Was ochota na skosztowanie różnych smaków cannolo, skierujcie się na przykład do „Cannoli del re” na rogu Piazza del Duomo. Tam dostaniecie też wersję mini tego deseru, można więc od razu przetestować więcej smaków ;)

Buon viaggio! Kasia i Alfonso z Kawacaffe”

Syrakuzy – zdjęcie Kawacaffe

Mugello autorstwa Kasi z Dom z Kamienia
http://domzkamienia.blogspot.com/

Do Toskanii nikogo nie trzeba szczególnie zapraszać, to przecież jeden z najbardziej wypromowanych regionów Włoch. Zazwyczaj jednak turyści kierują się do centrum regionu i ruszają popularnymi szlakami w okolice Florencji, Sieny czy Pizy. Dlatego ja zapraszam Was do najbardziej dzikiej i nieznanej części Toskanii – na północny wschód – do Mugello i do tzw. Toskanii – Romanii. To tereny dla tych, którzy kochają naturę, niezakłóconą niczym ciszę, swojski klimat, piesze wycieczki po łagodnych wzgórzach i dobrą kuchnię. 

Warto wstąpić do Vicchio, nieopodal którego urodził się Giotto, do Scarperii, która od setek lat słynie ze swoich noży, do średniowiecznego Palazzuolo nad rzeką Senio i wreszcie do Marradi – do miasta kasztanów.  

Mugello i Toskania Romania to idealne miejsce dla osób uprawiających trekking. Można wędrować malowniczymi szlakami odwiedzając stare młyny, i kamienne kościoły, podziwiać wodospady, szukać cienia w kamiennych gajach, czerpać wodę z naturalnych źródeł, podziwiać zachwycającą panoramę z przełęczy Sambuca, Giogo czy Muraglione, a nawet wędrować śladami Dantego. Nikt by nie przypuszczał, że nieznane nikomu zakątki Toskanii to aż tyle możliwości. 

Kasztany, grzyby, trufle, dziczyzna, doskonałe mięsa i pasta, to tylko niektóre ze smakołyków, które zostaną w pamięci na zawsze. Tutejsze restauracje karmią głównie miejscowych, więc kuchnia wierzcie mi – jest nie byle jaka. 

Poza tym, co już napisałam, ta część Toskanii ma jeszcze jeden atut, być może największy ze wszystkich – jest zupełnie nieturystyczna! Jeśli szukacie autentycznej Italii, pięknej i nienadętej, naturalnej i swojskiej, ludzi z sercem na dłoni, serdecznych, radosnych i zawsze pomocnych to pamiętajcie, że są takie miejsca jak Mugello i Toskania Romania.

Mugello – zdjęcie Dom z kamienia

Pitigliano autorstwa Justyny z Podróżuj powoli
http://sketchesoftravel.blogspot.com/

Zostałam poproszona przez Kasię o opisanie idealnego miejsca na wakacje we Włoszech i czynię to z wielką przyjemnością. Dla mnie takim miejscem jest Pitigliano na południu Toskanii. Gdybym miała opisać je jednym słowem, to byłoby to słowo: BAJKA!  Już widok z okien autobusu, wspinającego się krętą drogą do bajkowego miasteczka, zapiera dech. Wąskie domy, częściowo wykute w tufie wulkanicznym, tworzą całość i tylko wieża katedry Piotra i Pawła góruje nad miastem. 

Zrobiliśmy w Pitigliano całe mnóstwo pięknych fotografii i pewnie nie tylko my. Nie trzeba mieć do tego specjalnych fotograficznych umiejętności, bo każda uliczka jest urocza, a na każdych schodach wyleguje się kot. Miłośnicy historii również będą zachwyceni. Na niedużej przestrzeni można znaleźć ślady Etrusków, Rzymian, pozostałości z czasów rozkwitu miasta za rządów Orsinich, którzy przez jakiś czas mieli tu swoją główną siedzibę, a także synagogę, ponieważ niegdyś Żydzi tak licznie zamieszkiwali Pitigliano, że zwano je Małym Jeruzalem. Jest to również idealne miejsce na plener malarski. Dlatego pod koniec maja jedziemy tam na tydzień, tylko po to żeby malować i zwiedzać okolicę, ponieważ ze względu na swoje położenie jest to świetna baza wypadowa. Można stąd stosunkowo szybko dojechać nad Morze Tyrreńskie, Jezioro Bolsena i do Terme di Saturnia. W tak zwanym międzyczasie można, a nawet należy skierować się do ristorante na posiłek i skosztować miejscowego wina Bianco di Pitigliano. My w czasie ostatniego pobytu upodobaliśmy sobie restaurację La Magica Torre przy bramie prowadzącej do historycznego centrum. Tym razem przetestujemy pozostałe. Powiecie, że to nic nadzwyczajnego. Mnóstwo jest małych, uroczych miast we Włoszech, gdzie można znaleźć zabytki, piękne widoki i dobrą kuchnię. Jednak różnica jest taka, że delektując się tym wszystkim w Pitigliano, nie będziecie walczyć o lepsze miejsce do zrobienia zdjęcia, czy lepszy stolik w restauracji z innymi amatorami pięknych widoków i włoskiej kuchni. Podobno rocznie odwiedza to miejsce jedynie 2500 turystów i wszyscy są zachwyceni… no prawie wszyscy. Autorka książki „Pod słońcem Toskanii” nie była, ale to nie jest dla mnie żaden autorytet :) Wydawać by się mogło, że taki nieodkryty skarb znajduję się daleko od cywilizacji i trudno tam się dostać, jednak my do Pitigliano dotarliśmy bez problemu. Wystarczy w Rzymie na stacji Roma Termini wsiąść w pociąg, który w dwie godziny zawiezie Was do Grosseto za jedyne 13 Euro – rozkład pociągów:
http://www.trenitalia.com/
W Grosseto należy przesiąść się w autobus, który jedzie do Pitigliano. Koszt biletu autobusowego to niecałe 8 Euro. Tutaj można zorientować się w autobusach kursujących po Toskanii:
http://www.busfox.com/timetable/

Jeśli mój opis pozostawił w Was niedosyt, zapraszam do obejrzenia krótkiego filmu, który nagraliśmy podczas pierwszego pobytu, a już niedługo na moim blogu pojawią się relacje z tegorocznego pleneru w Pitigliano. Już się nie mogę doczekać! Ciao!

Film: 
https://www.facebook.com/WojnowskaJustyna/videos/942389852546747/?__mref=message_bubble

 

Pitigliano – zdjęcie Podróżuj Powoli

 

Rzym autorstwa Oli z Love Eat Travel http://loveeattravel.com/

W 753 r. p.n.e. na siedmiu wzgórzach wypiętrzył się Rzym – miasto królów, cesarzy, centrum potężnego imperium, obecnie stolica Włoch oraz miejsce, do którego prowadzą wszystkie drogi świata. Dlaczego warto wybrać właśnie Rzym na miejsce, w którym być może spędzimy wakacje marzeń? Jeśli nie przekonują Was zabytki dosłownie na każdym rogu
i to nie byle jakie: Koloseum, Forum Romanum, Fontanna Di Trevi, Schody Hiszpańskie, Panteon… mogę tak w nieskończoność, to może kusząca okaże się wycieczka po Watykanie, jego muzeach i tajemnicach lub po prostu zapierający dech w piersiach widok z kopuły na Wieczne Miasto. Silnym argumentem jest również kultura i lokalna kuchnia, którą najlepiej odkrywać w niewielkich knajpkach skrytych pośród wąskich uliczek Trastevere. A może by tak zboczyć trochę z turystycznego szlaku i poznać Romę, nieopisaną w licznych przewodnikach? Wypożyczcie Vespę i odwiedźcie park róż oraz ogród pomarańczowy, z którego będziecie mogli podejrzeć Dom Papieża przez dziurkę od klucza. Później skierujcie się na zachód, po pokonaniu kilkudziesięciu kilometrów będziecie mogli cieszyć się morskim powietrzem i podziwiać zabytki Antycznej Ostii. Co tu dużo mówić, ja się zakochałam w Rzymie od pierwszego wejrzenia i gwarantuję, że z Wami będzie tak samo – bo tutaj nawet miejski gwar, chaos i korki mają swój unikalny, włoski urok. 

Rzym – zdjęcie Love Eat Travel

 

Ustica autorstwa Magdy z Italia poza szlakiem
http://italiapozaszlakiem.blog.pl/

Ustica to piękna wulkaniczna wyspa, położona około 60 km od Palermo. Można do niej dopłynąć tak promem, jak i wodolotem z Neapolu i Sycylii. Choć byłam na niej dawno temu to wciąż jedna z moich ciekawszych włoskich wypraw dlatego wciąż polecam ją jako miejsce na idealne wakacje. A przecież nie było wcale tak różowo, owszem, były żółwie morskie i delfiny, ale też miałam zbyt bliskie spotkanie z meduzami. Sama wyspa jednak jest rajem dla osób nurkujących, kochających lekką wspinaczkę, archeologię, groty, krystalicznie czystą wodę i opowieści o piratach i buntownikach. Tu po raz pierwszy jadłam lody w bułce (brioche con gelato) i zakochałam się bez pamięci w cudownych muralach. Punkty charakterystyczne na wyspie to wieże „Torri Costiera della Sicilia” stanowiące system przybrzeżnych wież obronnych, a właściwie stanowią po nim pamiątkę. Usticę wspominam także z cudownych zachodów słońca.

Kiedy zapytasz Włocha o Usticę powie Ci, że wie dobrze, gdzie leży ta wyspa. Jednak powód jest zgoła inny … Mówiąc wprost – my mamy swój Smoleńsk, Włosi mają Usticę. Nad niebem Morza Tyrreńskiego, 27 czerwca 1980 r., włoski samolot cywilny nagle zniknął z radarów, spadając do morza w okolicy Ustici bez wysyłania sygnałów wzywających pomocy. Wokół tej historii, a także wydarzeń, które miały miejsce kilka lat po tej katastofie narosło wiele teorii, przypuszczeń i domysłów. Ale fakt jest jeden, samolot runął do morza wraz z 81 osobami. Zainteresowanych tą historią odsyłam, tu:
http://www.cafebabel.pl/spoeczenstwo/artykul/domagamy-sie-prawdy-o-ustica-i-ramstein.html

Tymczasem więcej o tej niezwykłej wyspie można przeczytać u mnie:
http://italiapozaszlakiem.blog.pl/ustica-bezkres-morza-i-wulkan-zycia-60-km-od-palermo/

Ponieważ byłam na Ustice przed erą zdjęć cyfrowych ©Stefano Longo, który pochodzi z wyspy udzielił mi pozwolenia na zamieszczenie jego zdjęć.

Ustica – zdjęcie Stefano Longo

 

Terrasini autorstwa Maksymiliana z Bon Ton Italia
https://bontonitalia.wordpress.com/

Terrasini, Sycylia prawdziwa!

Około 25 km od Palermo, jadąc w stronę Trapani znajduje się urocze miasteczko Terrasini. Chcąc zobaczyć prawdziwą, a nie tę turystyczną Sycylię powinniśmy niechybnie je odwiedzić. Wąskie uliczki, klif, pod którym rozciąga się wypełniona przez miejscowych plaża, zapach kawy i pomarańczy. Prawdziwe Południowe Włochy. Pardon, prawdziwa Sycylia. W centralnym punkcie miasteczka znajduje się plac i barokowa katedra. Jeżeli będziemy mieli szczęście, zobaczymy uroczystość rodem z filmów o mafii, autami z lat pięćdziesiątych i przepyszną procesją. Możemy się jej przyglądać z jednej z wielu okolicznych restauracji oferujących wyśmienite owoce morza, chłodzącą granitę i wszelkiej maści sycące makarony. Przede wszystkim warto spróbować Pasta con le sarde i Pasta alla Norma, dwóch lokalnych przysmaków, które trzeba po prostu w ciemno zamówić. Niemniej zachwycające są okolice Terrasini. Pobliskie nadbrzeżne groty zamieszkane były już w czasach prehistorycznych. W licznych z nich do dnia dzisiejszego zachowały się ślady obecności naszych przodków. Wyborny widok rozciąga się z tzw. Torre di Capo Rama, wzniesionej w XV wieku wieży, której załoga miała ostrzegać okolicznych mieszkańców przed nadpływającymi okrętami piratów. Równie fascynującą panoramę zapewnia nieodległa Torre Alba. Wizyta w okolicach Terrasini nie może obejść się bez skosztowania lampki wina Menfi, które wzrosło właśnie w tej ziemi. Delektując się każdą kroplą poczujemy aromat słońca, morskiej bryzy, kwiatów cytryn i pomarańczy. Tego, co na Sycylii najwspanialsze. Co więcej, to wszystko bez tłumu kłębiących się turystów, bez wytworzonej pod nich tandety i wszędobylskich na wyspie gadżetów a’la mafia. Tu wszystko jest prawdziwe, jak niepokojąco by to nie brzmiało.

Terrasini – zdjęcie Bon Ton Italia

 

Gardone Riviera autorstwa Ani z Pod Słońcem Italii – włoskie przygody
http://podsloncemitalii.pl/

Idealnym miejscem na wakacje w północnych Włoszech może być zachodnie wybrzeże jeziora Garda, a dokładniej Gardone Riviera położona w prowincji Brescia. Dlaczego? Szczyci się ona bowiem tytułem „Bandiera Blu 2016″, którego przyznanie gwarantuje czyste plaże i wodę oraz najlepszą jakość usług przy jednoczesnej dbałości o środowisko naturalne. Otoczone Alpami jezioro charakteryzuje specyficzny łagodny mikroklimat i prawdziwie śródziemnomorska roślinność. Oprócz bogatej sieci kempingów, znajdziecie tutaj źródła termalne, parki rozrywki, a także idealne warunki dla windsurferów. W całej okolicy bez większego problemu porozumiecie się nie tylko po włosku, ale również po angielsku i niemiecku. Gardone Riviera, ze względu na dobrze rozbudowaną sieć dróg jest doskonałym punktem wypadowym dla chcących poznać północno-zachodnie Włochy. Możecie zaplanować wycieczkę do Wenecji, Werony, Mantui – włoskiej stolicy kultury 2016 (link do mojego blogowego przewodnika: 
http://podsloncemitalii.pl/gonzaga/pobierz-ebook-mantua-wloska-stolica-kultury-2016-scarica-lebook-mantova-la-capitale-italiana-della-cultura-2016/
), możecie odwiedzić Brescię, Bergamo, jezioro Iseo w okolicy którego produkuje się włoskiego szampana – Franciacorta lub skierować się na północ do autonomicznego regionu Trydent-Górna Adyga. Po okolicy warto poruszać się rowerami, którymi dostaniecie się do Werony, a nawet do Mantui.
Wybrzeże charakteryzują ufortyfikowane zamki (m.in. Valtènesi) i miasteczka (Desenzano i Salò). Jeśli zdecydujecie się zobaczyć Sirmione, to niech wam nie umkną rzymskie ruiny willi Katullusa. Rozciągały się stąd niegdyś malownicze widoki na turkusowe wody jeziora, które również dzisiaj odkrywają fantazyjne kształty skał pokrywających dno. Szczególnie latem, kiedy poziom wody jest dosyć niski, można podziwiać tę wyjątkową panoramę. W Muzeum Archeologicznym, połączonym z kompleksem, znajdziecie polski akcent w postaci rekonstrukcji i planów willi.
Lokalna kuchnia łączy w sobie smaki „mare e monti” – morza (w tym wypadku jeziora) i gór. Bez problemu zjecie ryby, risotta, polentę, wędliny, sery, grzyby i spróbujecie doskonałych win.

Gardone Riviera – zdjęcie Pod Słońcem Italii – włoskie przygody

 

Scilla autorstwa Renatki z Kalejdoskop Renaty
http://kalejdoskoprenaty.blogspot.it

Najlepsze miejsce na wakacje? Dla mnie to takie gdzie można cieszyć się ciszą i spokojem. Na wakacje we Włoszech polecam Wam malowniczą Scillę – urocze miasteczko leżące na końcu „włoskiego buta”. Scilla to mała wioska rybacka ukryta nad wybrzeżem morza tyrreńskiego. Schowana wśród wzgórz, otoczona wodą pozostawia bez słów obezwładniając przepięknymi pejzażami. Już od pierwszych chwil wydaje się magiczna, jedyna w swoim rodzaju ze względu na wyjątkową atmosferę. Scilla to miejsce, w którym czas stanął w miejscu, gdzie człowiek zapomina o całym świecie, rozkoszując się włoskim dolce vita. Czas tu płynie wolniej a panorama na średniowieczny zamek, który góruje nad miasteczkiem jest po prostu obłędna. Natomiast turkusowe morze stykające się z miasteczkiem stanowi dopełnienie krajobrazu. A skoro jest zamek, to musi być legenda – nie brakuje tu miejsc owianych legendą, którymi można się zachwycać. Wyjątkowa bliskość wzgórz, atmosfera tajemniczości, życie w wolnym tempie oraz gościnność mieszkańców to tylko mała cześć czekających na Was odczuć. Zachody słońca są tutaj niesamowite, niebieska godzina, która maluje wszystko fioletem! Wizyta w tym urokliwym miasteczku to też dobra okazja, żeby poznać kuchnię kalabryjską. Z pobliskiego portu do barów i restauracji dostarczane są świeże ryby i owoce morza, z których robione są proste i pyszne dania. Polecam spróbować miecznika, który jest tutaj specjalnością. Scilla leży niecała godzinę drogi od Sycylii, przez to jest wspaniałą bazą wypadowa na Sycylię i wyspy Liparyjskie. Po więcej zapraszam tutaj:
http://kalejdoskoprenaty.blogspot.it/2016/05/scilla-miosc-od-pierwszego-spojrzenia.html

Scilla – zdjęcie Kalejdoskop Renaty

 

Gran Paradiso autorstwa Agnieszko z CiekawAosta.pl
http://ciekawaosta.pl

Jeśli jesteście miłośnikami natury i pięknych krajobrazów to wiosną, latem lub jesienią z pewnością  zauroczycie się w miejscowościach położonych na terenie najstarszego włoskiego Parku Narodowego Gran Paradiso. Park leży na granicy dwóch regionów: Valle d’Aosta i Piemont, u stóp alpejskiego szczytu Gran Paradiso (4061 m n.p.m.), jedynego alpejskiego czterotysięcznika leżącego w całości na terenie Włoch. Miejscowości leżące na terenie parku kuszą przepiękną naturą, górskimi szlakami na wszystkich możliwych wysokościach, aż do samego szczytu Gran Paradiso, lokalną architekturą, miejscami nietkniętymi przez człowieka, w których można się zapomnieć, oddając rozkoszy relaksu, lokalną kuchnią oraz tradycjami! Największą miejscowścią jest Cogne przyciągające turystów z całych Włoch i nie tylko! Centrum miejscowości latem jest bardzo zaludnione, ale wystarczy oddalić się o 2 czy 3 km i znajdziecie się w Valnontey, przepięknej dolinie, idealnej dla rodzin z dziećmi, a wyżej prowadzącej do stóp Gran Paradiso. Jeśli nie Valnontey to wodospady w Lillaz, które latem dają niesamowite orzeźwienie, a ze szczytu wodospadów pozwalają podziwiać przepiękne widoki. Jeśli chcecie skosztować relaksu i absolutnej ciszy to wybierzcie Valsavarenche, jedyną miejscowość w Valle d’Aosta położoną całkowicie na ternie parku! Tam na pewno podczas wędrówek spotkacie na szlaku koziorożca lub kozicę alpejską, to miejsce jest nadal bardzo dzikie i uczęszczane głównie przez miłośników natury. Z Valsavarenche można dostać się do dwóch schronisk górskich: Rifugio Vittorio Emanuele e Chabod, które są bazą wypadową do zdobycia szczytu Gran Paradiso. Latem na szlaku na pewno spotkacie alpinistów przygotowujących się do wejścia na szczyt! Agnieszka z bloga CiekawAOSTA,o najmniejszym włoskim regionie Valle d’Aosta, położonym w samym sercu Alp.

Gran Paradiso – zdjęcie CiekawAosta.

 

Taormina autorstwa Smakowita Podróż
https://smakowitapodroz.com/

Bezkarne piękno Sycylii. Czyli najsłynniejszy włoski kurort nad morzem Jońskim Piękna Sycylia słynie nie tylko z mafii, ale również ze wspaniałych krajobrazów natury, słonecznej pogody przez około 300 dni w roku i najwyższego wulkanu w Europie. Przerażająca Etna jest nie tylko najwyższym czynnym wulkanem wyspy, ale również najwyższym jej szczytem. Nieopodal tej czarnej góry w południowo-wschodniej części Sycylii leżą malownicze miasteczka, których historia sięga kilku tysięcy lat. Wśród takich miast na szczególną uwagę zasługuje zachwycająca Taormina. Założone w IV wieku przed naszą erą przez greckiego tyrana miasto – ma dużo do zaoferowania wszystkim zwiedzającym.  Miasteczko położone na Monte Tauro przyciąga każdego roku tysiące turystów, którzy z wielkim zachwytem wracają tu wciąż i na nowo. Taormina, zamieszkująca przez niecałe 12 tysięcy mieszkańców, w sezonie przeistacza się w centrum rozrywki i kultury. Jej położenie geograficzne zapewnia dużo słońca, piękne plaże, przezroczystą wodę i szczyty gór Pelorytańskich. Ogromny popyt na ten kurort spowodował podwyższenie cen w całym miasteczku, przez co przeciętny Kowalski musi tu wydać więcej niż w sąsiednich miastach. Taormina słynie z tego, że światowej sławy gwiazdy nie tylko odpoczywają w tym cudownym miejscu – one nierzadko mają tutaj swoje posiadłości! Moda na odpoczynek w tym egzotycznym kurorcie nie maleje od wielu, wielu lat, dlatego stało się ono droższe i bardziej ekskluzywne, raczej nie na każdą kieszeń. Osobom które mają określony budżet proponujemy zakwaterować się w mniejszym miasteczku, a w uroczej Taorminie spędzić spędzić czas na zwiedzaniu i plażowaniu. Bogata historia tego miasta jest widoczna w architekturze i sztuce, ogromny wpływ na rozwój Taorminy miała oczywiście kultura grecka. Jednym z przykładów są ruiny greckiego teatru oraz świątynia bogini Venus. Teatro Greco liczący ponad 2500 lat po dzień dzisiejszy zajmuje szczególne miejsce w życiu mieszkańców miasta, ponieważ latem zostaje sceną ogromnej liczby koncertów, sztuk teatralnych oraz imprez okolicznościowych. Do grona atrakcji turystycznych również należą zamek Saracenów, XIII-wieczna katedra, średniowieczne centrum miasta, zabytkowy port, muzeum sztuki ludowej, XII-wieczna wieża Torre d’Olorologio oraz Piazza IX Aprile z bramą na stare miasto, wulkan i morze. Amatorzy bardziej ekstremalnych rozrywek znajdują w Taorminie wszystko, czego dusza zapragnie. Pola golfowe, korty tenisowe, windsurfing, nurkowanie, wspinaczka, trekking, dyskoteki, bary i restauracje czekają na spragnionych doznań pod prażącym słońcem Sycylii. Jeżeli istnieje raj na ziemi to znajduje się on w Taorminie.

Taormina – zdjęcie Smakowita Podróż

 

Palermo autorstwa Agnieszki z Uwielbiam włoskie klimaty www.uwielbiamwloskieklimaty.com

Bardzo ciężko wskazać mi moje ulubione miejsce we Włoszech, ponieważ jedną z rzeczy, za które najbardziej kocham Włochy jest ich różnorodność. Każdy region, każde miasteczko jest na swój sposób wyjątkowe, dlatego w Italii można zakochiwać za każdym razem na nowo. W moim przypadku szczególny sentyment żywię do dwóch skrajnie przeciwnych sobie zakątków, wyznaczających w pewnym sensie skrajne punkty, zarówno pod względem geograficznym, jak i mentalnym – Palermo i jego okolice, a także region Valle d’Aosta. To właśnie w Palermo po raz pierwszy stanęła moja noga na włoskiej ziemi. Myśląc o tej podróży przewija mi się w głowie jakby w zwolnionym tempie obraz mnie spacerującej uliczkami tego miasta, a także przylegającego do niego Mondello. Widzę ten obraz w zwolnionym tempie nie dlatego, że miasto było opustoszałe, oj nie, wręcz przeciwnie. Miasto tętni, rusza się, oddycha swoim zakurzonym powietrzem, dudni dźwiękami klaksonów. Jednak mnie w głowie pozostał zachwyt, który ogarniał mnie każdego dnia tam spędzonego, bo wiedziałam, że to dopiero mój początek z Italią. Mondello to była miejscowość rybacka, która z czasem zamieniła się w dogodne miejsce wypoczynkowe dla bogatych mieszkańców Palermo. Powstało tam wiele pięknych willi, zatem podczas spacerów krętymi uliczkami będziecie się zachwycać. Mondello posiada piękna plażę i położone jest między dwoma wzgórzami, co gwarantuje wspaniały widok. Można tam dojechać autobusem z Palermo w około 15 minut. Zaczęłam wracać do Italii co roku, przynajmniej raz w roku. Moje życie pomimo, że w Polsce, z biegiem lat coraz bardziej zaczęło się kręcić wokół Italii.

Palermo – zdjęcie Uwielbiam Włoskie Klimaty

 

Mam nadzieję, że zainspirowaliście się do włoskich podróży i już w głowie klaruje się pomysł na fantastyczne wakacje.

Spodobał Ci się tekst? Będzie mi miło jeśli podzielisz się nim z przyjaciółmi lub zostawisz krótki komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, dla mnie cenna wskazówka. Bądźmy w kontakcie, polub Włochy okiem blondynki na Facebooku i bądź na bieżąco. Codziennie nowe zdjęcia, inspiracje, ciekawe informacje.

Pozdrawiam

Kasia

 

Info: Wszystkie teksty i zdjęcia są własnością ich autorów.

 

 

 

Print Friendly

14 przemyśleń na temat “14 najlepszych miejsc na wakacje”

  1. Widzę, że króluje Sycylia :). Cieszy mnie to niezmiernie

    1. wlochyokiemblondynki pisze:

      Oj tak! Sycylia przejęła ten post ;)

  2. ~monika jall pisze:

    Ja tam chetnie odwiedzilabym te wszystkie miejsca i jeszcze wiele innych. Na razie cwicze sie we wloskim, co by sie przyotowac :)

    1. wlochyokiemblondynki pisze:

      Super :) Ja też cały czas szlifuję swoją włoszczyznę więc jedziemy na tym samym wózku :)

  3. ~Ewa pisze:

    Kopalnia informacji! We Włoszech byłam raz w życiu – 14 lat temu. I mam nadzieję, że jeszcze kiedyś tam wrócę. Póki co pozostaje mi delektować się zdjęciami :)

    1. wlochyokiemblondynki pisze:

      Ewa! Wrócisz tam na pewno :) Wierzę w to! ten kraj uzależnia ;) Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa.

  4. O rany! Włochy są piękne! Chciałabym się tam wybrać z rodziną i zobaczyć jak najwięcej. Kiedyś w liceum byłam na Capri, nigdy nie zapomnę błękitnego morza i pięknej roślinności w koło. Było jak w bajce.

    1. wlochyokiemblondynki pisze:

      Trzyma kciuki, żeby marzenie się spełniło :) Włochy cudowne, koniecznie musisz tam wrócić :) Wierzę, że tak będzie :) A Capri fenomenalne!

  5. ~Patrycja pisze:

    Patrzę, patrzę… I nie wiem, które z tych miejsc jest najpiękniejsze. Zdecydowanie musiałabym odwiedzić większość z nich, by czuć się usatysfakcjonowana. Pięknie tam, naprawdę! :)

    1. wlochyokiemblondynki pisze:

      Zgadzam się w zupełności :)

  6. ~Anna pisze:

    Piękna galeria: piękne miejsca, piękne zdjęcia! I tylko żal, że wakacje są takie krótkie…

    1. wlochyokiemblondynki pisze:

      Wakacje, wakacjami szkoda, że tylko 26 dni urlopu :) Pozdrawiam

  7. ~Anna pisze:

    Chciałabym pojechać w każde z tych miejsc!

    1. wlochyokiemblondynki pisze:

      Gorąco polecam i zapraszam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×